Babka trójniak z makiem i kakao – wilgotna, piecze się długo, a na stole nie stoi nawet dwóch dni

Trójniak nazywam ją dlatego, że w środku spotykają się trzy smaki – wanilia, kakao i mak. Ciasto wychodzi wilgotne, ale nie ciężkie, i nie jest przesłodzone. Piecze się długo, bo babka jest wysoka, więc trzeba jej dać spokój i czas. U mnie w domu robi się ją wtedy, gdy ktoś ma przyjść na kawę, a ja chcę mieć głowę wolną od kombinowania.

Babka trójniak z makiem i kakao - wilgotna, piecze się długo, a na stole nie stoi nawet dwóch dni

3,7/5 · 44 oceny

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie1 godz. 15 min
Razem1 godz. 35 min
Porcje12 / 12 kawałków
Kalorie445 kcal

Składniki:

Jaja i tłuszcze

  • 5 jajek
  • 80 g oleju słonecznikowego
  • 250 g miękkiego masła, pokrojonego na kawałki

Sucha baza

  • 310 g mąki pszennej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki cukru wanilinowego
  • 10 g kakao naturalnego, niesłodzonego

Dodatki i przyprawy

  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka octu
  • 70 g maku
  • cukier puder do oprószenia babki
  • masło do wysmarowania formy
  • mąka do oprószenia formy

Przygotowanie:

1. Zaczynam od formy, nie od ciasta. Smaruję ją masłem dokładnie, palcem, wchodząc w każdy rowek i w komin. Potem sypię łyżkę mąki, obracam formę nad zlewem i wytrząsam nadmiar. Nagie miejsce w formie to później wyrwana dziura w babce.

2. Masło wyjmuję z lodówki wcześniej, żeby zdążyło zmięknąć na blacie. Ma się dać rozgnieść palcem, ale nie może być roztopione. Nastawiam piekarnik na 180 stopni.

3. Jajka wbijam do dużej miski, dodaję szczyptę soli oraz cukier waniliowy i wanilinowy. Ubijam mikserem długo, cierpliwie – masa ma zblednąć, urosnąć i zrobić się gęsta jak krem. To jest cała tajemnica tej babki, więc tu się nie spieszę. Zwykle schodzi na to kilka dobrych minut.

4. Do puszystych jaj wlewam olej cienkim strumieniem i dokładam kawałki miękkiego masła. Mieszam już wolno, tylko do połączenia. Piana trochę opadnie i to normalne, nie ma się czym przejmować.

5. W drugiej misce łączę mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao. Przesiewam to wszystko razem przez sitko, żeby kakao nie zrobiło ciemnych grudek. Wsypuję do maku łyżkę tej mieszanki i przemieszuję – dzięki temu mak nie osiądzie potem na dnie formy.

6. Suche składniki dodaję do masy jajecznej partiami, po trzy, cztery łyżki, i mieszam szpatułką od dołu do góry. Nie miksuję już mikserem. Im krócej mieszam, tym lżejsza babka.

7. Na koniec wlewam łyżeczkę octu i wsypuję mak. Kilka spokojnych ruchów szpatułką i koniec – ciasto ma być jednolite, ciemniejsze w kropki, ale nie wyrobione na siłę.

8. Przekładam masę do formy, wyrównuję wierzch i stukam formą o blat, żeby wyszły pęcherze powietrza. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i piekę około 75 minut. Przez pierwszą godzinę nie otwieram drzwiczek.

9. Sprawdzam patyczkiem wbitym w najgrubsze miejsce – ma wyjść suchy, bez mokrej masy. Jeśli wierzch ciemnieje za szybko, przykrywam go luźno kawałkiem folii aluminiowej i dopiekam.

10. Wyjętą babkę zostawiam w formie na kwadrans, potem odwracam na kratkę i studzę do końca. Cukrem pudrem oprószam dopiero przed samym podaniem, bo na ciepłym cieście od razu się rozpuści.

Rady babci:

Jeśli babka opadła w środku, to prawie zawsze znak, że ktoś zaglądał do piekarnika za wcześnie albo ciasto było zbyt długo mieszane po dodaniu mąki.

Zakalec przy dnie oznacza za krótkie pieczenie. Lepiej dać jeszcze dziesięć minut z przykrytym wierzchem, niż wyjąć za wcześnie.

Gdy babka nie chce wyjść z formy, postaw ją na chwilę na wilgotnej ściereczce zmoczonej w gorącej wodzie – para poluzuje brzegi.

Mak, który mimo wszystko osiadł na dnie, to wina zbyt rzadkiego ciasta. Następnym razem ubij jajka dłużej, masa musi utrzymać ciężar maku.

Każdy piekarnik grzeje inaczej. Pierwszy raz stań przy nim w ostatnim kwadransie i patrz, a potem już będziesz wiedzieć swoje.

Jak przechowywać:

Najlepsza jest drugiego dnia, gdy się przegryzie. Trzymam ją pod kloszem albo w szczelnym pojemniku do trzech dni, żeby nie wyschła. Można też pokroić na kawałki i zamrozić – rozmrożona w temperaturze pokojowej smakuje prawie jak świeża.

Czym zastąpić składniki:

Kakao można pominąć i zastąpić je taką samą ilością mąki, tylko ciasto będzie wtedy jaśniejsze i mniej wyraziste. Olej słonecznikowy spokojnie zamień na rzepakowy albo delikatną oliwę bez ostrego posmaku. Cukier waniliowy zastąpi ziarenka z laski wanilii albo prawdziwy ekstrakt.

Z czym podać:

Podaję ją do mocnej kawy albo herbaty, w grubych kawałkach. Do tego łyżka domowej konfitury z sezonowych owoców lub kleks bitej śmietany, jeśli ktoś lubi słodziej.

Najczęściej zadawane pytania:

Po co do ciasta łyżeczka octu?

Ocet reaguje z proszkiem do pieczenia i pomaga babce równomiernie wyrosnąć. W gotowym cieście zupełnie go nie czuć, więc nie martw się o smak.

Dlaczego moja babka wychodzi sucha?

Najczęściej to kwestia zbyt długiego pieczenia albo za wysokiej temperatury. Zacznij sprawdzać patyczkiem po 65 minutach, a wierzch przykryj folią, gdy zacznie mocno brązowieć.

Czy mak trzeba wcześniej sparzyć albo zmielić?

Nie, w tym przepisie idzie suchy, prosto z torebki. Wystarczy wymieszać go z odrobiną mąki, żeby rozłożył się w cieście, a nie zebrał na dnie.

Mogę zamiast masła użyć margaryny?

Można, byle to była twarda margaryna do pieczenia o podobnej konsystencji co miękkie masło. Smak będzie jednak uboższy, bo to masło daje tej babce głębię.

Jak przygotować formę, żeby babka się nie przykleiła?

Wysmaruj ją masłem naprawdę dokładnie, także komin i wszystkie żłobienia, a potem oprósz mąką i wytrząśnij nadmiar. Przy formie silikonowej wystarczy samo masło.

Ta babka nie potrzebuje żadnych ozdób poza cukrem pudrem i ostrym nożem. Smacznego.