Ciasto z wiśniami na szybko – marmurkowe, wilgotne od owoców i gotowe w niecałe półtorej godziny
To ciasto robię zawsze, kiedy wiśnie zaczynają się sypać z drzewa i trzeba je szybko zagospodarować. Ubite jajka z cukrem robią całą robotę, więc nie ma tu żadnych sztuczek ani wyrastania. Łyżka kakao w połowie masy daje ładny marmurek, a osiemset gramów wiśni sprawia, że ciasto zostaje wilgotne nawet na drugi dzień. U mnie w domu rzadko dożywa trzeciego.

Składniki:
Suche składniki
- 320 g mąki pszennej tortowej (typ 450)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżka kakao
- 2 łyżki wody
- otrębki do posypania formy
Tłuszcze
- 200 g masła, roztopionego i przestudzonego
Jajka i słodziki
- 5 średnich jajek
- 170 g cukru
Owoce
- 800 g świeżych wiśni, wydrylowanych
Przygotowanie:
1. Zaczynam od wiśni, bo to najdłuższa robota. Myję je w zimnej wodzie, drylują i zostawiam w misce razem z sokiem, który się zbierze. Ten sok też pójdzie do ciasta, nie wylewaj go.
2. Masło rozpuszczam w rondelku i odstawiam, żeby przestygło. Ma być letnie, nie gorące. Gorące masło zetnie jajka i cała praca miksera pójdzie na marne.
3. W osobnej misce mieszam mąkę tortową z proszkiem do pieczenia. Przesiewam, jeśli mąka stała dłużej w szafce i się zbryliła.
4. Do misy miksera wbijam pięć jajek, sypię 170 g cukru i ubijam na najwyższych obrotach. Nie żałuj czasu – masa musi zrobić się jasna, gęsta i puszysta, a cukier ma zniknąć bez śladu. Kiedy palcem nie wyczuwasz już kryształków, jest dobrze.
5. Nie wyłączając miksera wlewam przestudzone masło cienką strużką po ściance misy. Powoli, jak przy majonezie. Kiedy wszystko się połączy, mikser wyłączam – dalej pracuję już tylko szpatułką.
6. Wsypuję mąkę z proszkiem i mieszam szpatułką od dołu ku górze, kilkoma spokojnymi ruchami. Tylko do połączenia składników, ani chwili dłużej, bo masa opadnie.
7. Formę smaruję masłem i obsypuję otrębkami, strząsając nadmiar. Wykładam do niej połowę jasnego ciasta i rozprowadzam równo.
8. Do reszty ciasta w misce dodaję łyżkę kakao i dwie łyżki wody, mieszam szpatułką na jednolity kolor. Wykładam ciemną masę na jasną w formie i patyczkiem do szaszłyków robię kilka leniwych ósemek. Kilka, nie kilkanaście – inaczej zamiast marmurku wyjdzie jednolity brąz.
9. Na wierzch rozsypuję wiśnie razem z sokiem, równo po całej powierzchni. Wstawiam na środkową półkę piekarnika nagrzanego do 180°C, góra-dół, i piekę około 45 minut. Po czterdziestu sprawdzam patyczkiem w miejscu bez owocu – ma wyjść suchy.
10. Po upieczeniu uchylam drzwiczki piekarnika na dziesięć minut, potem otwieram do połowy i dopiero wtedy wyjmuję ciasto. Ta cierpliwość ratuje je przed zapadnięciem się środka. Studzę na kratce do końca i na zimne przesiewam cukier puder.
Rady babci:
Jeśli masa po dodaniu masła zrobiła się rzadka i błyszcząca, masło było za ciepłe. Ciasto i tak się upiecze, będzie tylko trochę bardziej zbite – następnym razem odstaw masło na dłużej.
Wiśnie chętnie schodzą na dno. Obtocz je w łyżce mąki wziętej z odważonych 320 g, wtedy zostaną tam, gdzie je położysz.
Gdy wierzch zaczyna się przypiekać, a środek jest jeszcze mokry, przykryj ciasto folią aluminiową i dopiekaj dalej. Nie podkręcaj temperatury.
Ciasto zapadło się po wyjęciu? Prawie zawsze znaczy to, że wyszło z piekarnika za wcześnie albo trafiło w przeciąg. Sprawdzaj patyczkiem i studź stopniowo.
Formę bierz 24 x 24 cm albo tortownicę 24-25 cm. W większej ciasto rozejdzie się za cienko i wyschnie, w mniejszej nie dopiecze się w środku.
Jak przechowywać:
Szczelnie przykryte folią albo w pojemniku stoi u mnie dwa dni w temperaturze pokojowej. W lodówce wytrzyma do czterech, byle nie na otwartym talerzu, bo wyschnie. Kawałek z lodówki podgrzej chwilę w mikrofalówce – wraca mu puszystość i zapach.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast masła możesz wziąć olej kokosowy lub inny neutralny olej roślinny, letni, nie gorący. Kakao da się pominąć albo zastąpić łyżeczką mielonej kawy rozpuszczalnej, jeśli lubisz wyraźniejszy aromat. Wiśnie mrożone też się sprawdzą, ale rozmroź je i dobrze odsącz, inaczej ciasto będzie za mokre.
Z czym podać:
Najlepiej smakuje z kubkiem mocnej kawy albo herbaty, oprószone cukrem pudrem. Do niedzielnego stołu dorzucam kleks bitej śmietany.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę użyć mrożonych wiśni zamiast świeżych?
Tak, tylko rozmroź je wcześniej i porządnie odsącz na sicie. Mrożone puszczają dużo więcej wody niż świeże i nieodsączone potrafią zostawić w cieście mokry, kluchowaty pas.
Jak długo trzeba ubijać jajka z cukrem?
Zwykle sześć do ośmiu minut na najwyższych obrotach, zależnie od miksera. Masa ma potroić objętość, zrobić się blada i tak gęsta, że spływająca z ubijaków wstążka przez moment utrzymuje się na powierzchni.
Skąd wiem, że ciasto jest już upieczone?
Po czterdziestu minutach wbij drewniany patyczek w środek ciasta, w miejsce między owocami. Jeśli wychodzi suchy, wyjmuj; jeśli ma na sobie wilgotne ciasto, dopiekaj po pięć minut i sprawdzaj ponownie.
Czy da się upiec to ciasto bez kakao?
Da się, wyjdzie zwykłe jasne ciasto z wiśniami i będzie równie dobre. Pomijasz wtedy też dwie łyżki wody, bo służą tylko do rozprowadzenia kakao, i całą masę wykładasz od razu do formy.
Dlaczego moje ciasto opadło po wyjęciu z piekarnika?
Najczęściej z trzech powodów: za wcześnie wyjęte, za gorące masło przy wlewaniu albo zbyt energiczne mieszanie mąki. Pomaga też stopniowe studzenie w uchylonym piekarniku, bo nagła zmiana temperatury ścina puszysty środek.