Ptysie nadziewane sałatką jajeczną – chrupiące z wierzchu, kremowe w środku, na półmisku nie wytrzymują kwadransa

Robię je zawsze wtedy, kiedy przy stole ma siedzieć więcej niż sześć osób. Ciasto ptysiowe to tylko masło, mleko, mąka i jajka, a wygląda jak z cukierni. Nadzienie jest jajeczne, ale nie ciężkie od majonezu – twaróg i chrzan robią tu całą robotę. Z jednej porcji wychodzi około dwudziestu sztuk, czyli na dziesięć osób akurat.

Ptysie nadziewane sałatką jajeczną - chrupiące z wierzchu, kremowe w środku, na półmisku nie wytrzymują kwadransa

4,3/5 · 5 ocen

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie35 min
Razem1 godz. 5 min
Porcje10 / około 20 ptysiów
Kalorie250 kcal

Składniki:

Ciasto na ptysie

  • 60 g masła lub margaryny
  • 120 ml mleka
  • 125 g mąki pszennej
  • 2 jajka
  • szczypta soli

Sałatka jajeczna

  • 7 jajek
  • 150 g twarogu półtłustego
  • 1 łyżka tartego chrzanu
  • 1 łyżka musztardy
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 2 łyżki majonezu
  • 3-4 łyżki gęstej śmietany
  • sól i czarny pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Masło, mleko i szczyptę soli wkładam do niewielkiego garnka i stawiam na średnim ogniu. Czekam, aż masło całkiem się rozpuści i mleko zacznie bulgotać – dopiero wtedy idę dalej.

2. Wsypuję całą mąkę naraz, jednym ruchem, i od razu mieszam drewnianą łyżką jak najmocniej potrafię. Po chwili masa zbierze się w jedną kulę i przestanie kleić się do ścianek. Zdejmuję z ognia i odstawiam na kilka minut, żeby przestygła.

3. Ciasto ma być ciepłe, ale już nie gorące – inaczej jajka się zetną. Wtedy biorę mikser i wbijam jajka pojedynczo. Każde wmiksowuję do końca, aż zniknie, i dopiero sięgam po następne. Na tym polega cała sztuka, tu nie ma co się spieszyć.

4. Gotowe ciasto przekładam do rękawa cukierniczego. Na blachę wykładam papier i wyciskam płaskie rozetki wielkości mniej więcej czterech centymetrów. Zostawiam między nimi porządne odstępy, bo w piekarniku urosną.

5. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Po piętnastu minutach zmniejszam do 160 i dopiekam jeszcze dwadzieścia. Drzwiczek w międzyczasie nie otwieram, choćby nie wiem jak kusiło. Na koniec uchylam piekarnik i zostawiam ptysie, żeby stygły powoli.

6. W tym czasie gotuję jajka na twardo, studzę pod zimną wodą, obieram i kroję w drobną kostkę. Im drobniej, tym łatwiej potem nadziewać.

7. Do jajek kruszę twaróg palcami, dorzucam drobno posiekany szczypiorek i natkę pietruszki, chrzan, musztardę, majonez i śmietanę. Mieszam delikatnie, żeby jajka się nie rozpaćkały. Solę i pieprzę – i nie żałuję pieprzu, sałatka jajeczna go lubi.

8. Ostudzone ptysie przekrawam na pół i do każdego nakładam kopiastą łyżeczkę sałatki. Nakrywam wierzchem i od razu niosę na stół. Nadziane nie mają stać, tylko zniknąć.

Rady babci:

Jeśli po dodaniu jajek ciasto spływa z łyżki jak zupa, znaczy że masa była za gorąca albo jajka za duże – dosyp łyżkę mąki i chwilę pomiksuj.

Ptysie opadają najczęściej z jednego powodu: ktoś otworzył piekarnik za wcześnie. Poczekaj do końca pieczenia i studź je w uchylonym, wystudzonym piekarniku.

Jak sałatka wyszła za rzadka, dosyp trochę pokruszonego twarogu; jak za gęsta – dolej łyżkę śmietany i wymieszaj.

Chrzan dodawaj na końcu i spróbuj, zanim dołożysz więcej. Jeden słoik potrafi być łagodny, a drugi zwalać z nóg.

Szczypiorek siekaj tuż przed mieszaniem. Posiekany godzinę wcześniej zwiędnie i odda cały zapach na desce.

Jak przechowywać:

Ptysie i sałatkę trzymam osobno – puste ptysie w szczelnym pojemniku, sałatkę w zamykanym naczyniu w lodówce. Sałatkę zjadam w ciągu dwóch dni, nie dłużej. Puste ptysie dobrze się mrożą, można też zamrozić samo surowe ciasto i upiec je później.

Czym zastąpić składniki:

Masło zastąpisz margaryną, tylko weź dobrą, bo tania zostawia tłusty posmak. Zamiast twarogu półtłustego można dać serek wiejski albo ricottę – sałatka wyjdzie delikatniejsza. Chrzan da się pominąć albo zamienić na odrobinę świeżo startej musztardy, jeśli wolisz łagodniej.

Z czym podać:

Podaję je jako przystawkę na święta i przyjęcia, ale na lekką kolację też są w sam raz. Do tego kieliszek białego wina albo zimny kompot owocowy, a na talerz garść rukoli lub świeżej sałaty.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego moje ptysie nie rosną i wychodzą płaskie?

Najczęściej wina leży w cieście – mąka musi trafić do wrzącego mleka z masłem i być wymieszana tak długo, aż masa odejdzie od ścianek garnka. Druga przyczyna to jajka wbite wszystkie naraz albo do gorącej masy. Dodawaj je po jednym do ciepłego ciasta i miksuj do gładkości.

Czy mogę zrobić ptysie dzień wcześniej?

Puste ptysie tak – upiecz je, dokładnie wystudź i schowaj do szczelnego pojemnika. Jeśli zmiękną, wstaw je na pięć minut do piekarnika nagrzanego do 150 stopni i wrócą do siebie. Nadzienia nie nakładaj wcześniej niż tuż przed podaniem.

Jak długo można trzymać sałatkę jajeczną w lodówce?

Maksymalnie dwa dni, w zamkniętym pojemniku i na najzimniejszej półce. Po tym czasie jajka zaczynają wodnieć, a zioła tracą kolor. Przed podaniem wymieszaj ją jeszcze raz i sprawdź doprawienie.

Co zrobić, gdy nie mam rękawa cukierniczego?

Nakładaj ciasto dwiema łyżeczkami – jedną nabierasz, drugą zsuwasz na blachę. Kształt będzie mniej równy, ale smak identyczny. Można też użyć mocnej torebki foliowej z uciętym rogiem.

Czym doprawić sałatkę jajeczną, żeby nie była mdła?

Chrzan i musztarda to tu podstawa – dają ostrzejszą nutę, która przełamuje jajka i twaróg. Do tego świeży szczypiorek z natką i porządna szczypta czarnego pieprzu. Zawsze próbuj przed nadziewaniem, bo twaróg potrafi wyciszyć całość.

Zawsze robię podwójną porcję, bo pojedyncza znika, zanim zdejmę fartuch. Smacznego!