Babka z mascarpone – wilgotna jeszcze trzeciego dnia i tak delikatna, że kroi się bokiem widelca
Robię tę babkę zawsze, kiedy chcę mieć coś słodkiego w domu, a nie mam głowy do kombinowania. Mascarpone daje jej kremowość, której nie da ani śmietana, ani olej – ciasto zostaje miękkie i wilgotne przez kilka dni. Sok z cytryny robi tu robotę po cichu: nie czuć go wprost, ale słodycz przestaje być mdła. Cała robota to dwadzieścia minut przy misce, resztę załatwia piekarnik.

Składniki:
Produkty mleczne
- 250 g serka mascarpone
- 150 g masła
Mąki i proszki
- 200 g mąki tortowej
- 60 g mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Cukry i słodziki
- 160 g cukru
- 2 łyżeczki cukru waniliowego
Jajka i dodatki
- 3 jajka (rozmiar L)
- sok z połowy cytryny
- szczypta soli
Przygotowanie:
1. Zanim cokolwiek zacznę, wyjmuję masło, mascarpone i jajka z lodówki. Wszystko musi być w temperaturze pokojowej, inaczej masa się zwarzy i babka wyjdzie zbita.
2. Formę o średnicy jakichś 24 cm smaruję masłem – dokładnie, palcem, wchodząc w każdy rowek. Potem sypię bułkę tartą albo kaszkę mannę, obracam formę nad zlewem i wytrząsam nadmiar. Silikonowej formy nie trzeba przygotowywać wcale.
3. Mąkę tortową, ziemniaczaną i proszek do pieczenia przesiewam razem do osobnej miski. Wiem, że to się wydaje zbędne, ale to jedyny sposób, żeby babka była lekka – przesiane mąki wchodzą w masę bez grudek i bez ubijania.
4. Miękkie masło ucieram mikserem przez minutę, dwie, aż zrobi się gładkie jak krem. Wsypuję cukier, cukier waniliowy i szczyptę soli, i teraz uzbrój się w cierpliwość – miksuję pełne 8 do 10 minut. Masa ma zjaśnieć prawie do bieli i wyraźnie urosnąć. To z tego powietrza bierze się puszystość, nie z proszku.
5. Jajka dodaję pojedynczo, każde dopiero wtedy, gdy poprzednie zniknęło w masie. Potem wykładam mascarpone i wlewam sok z połowy cytryny, i miksuję już tylko do połączenia. Jeśli masa lekko się zetnie, nic się nie stało – mąka to za chwilę wyrówna.
6. Wsypuję przesiane mąki i odkładam mikser. Dalej mieszam łyżką, ruchem od dołu do góry, i przerywam w momencie, gdy nie widzę już suchej mąki. Ani ruchu więcej – im dłużej się miesza, tym twardsza babka.
7. Ciasto przekładam do formy, wygładzam wierzch i wstawiam do 175ºC na 45-50 minut. W trakcie nie otwieram piekarnika, bo babka opadnie. Po czasie wbijam patyczek w najgrubsze miejsce – ma wyjść suchy.
8. Uchylam drzwiczki piekarnika i zostawiam babkę w środku na 15 minut. Ta chwila spokoju sprawia, że ciasto nie dostaje szoku od zimnego powietrza i nie zapada się w środku.
9. Dopiero potem wyjmuję formę, studzę do końca i odwracam babkę na kratkę albo paterę. Na zimną sypię cukier puder przez sitko albo polewam lukrem – na ciepłą nie ma sensu, spłynie.
Rady babci:
Masło prosto z lodówki nie da się utrzeć na puszysto – jeśli zapomniałaś go wyjąć, potnij je w cienkie plastry i rozłóż na talerzu, zmięknie w kwadrans.
Gdy masa po dodaniu jajek wygląda na zwarzoną, dosyp łyżkę odmierzonej mąki i zmiksuj – wróci do gładkości.
Jeśli wierzch zaczyna się przypiekać, a środek jest jeszcze surowy, przykryj babkę luźno folią aluminiową i dopiekaj dalej.
Babka przywarła do formy? Postaw formę na wilgotnej, ciepłej ściereczce na parę minut i spróbuj jeszcze raz, brzegi wcześniej obrysuj cienkim nożem.
Ciasto opadło w środku – następnym razem nie otwieraj piekarnika przed 40. minutą i sprawdź, czy proszek do pieczenia nie jest przeterminowany.
Jak przechowywać:
Trzymam babkę w chłodnym miejscu, w szczelnym pojemniku albo na talerzu pod folią spożywczą. Do lodówki wkładam ją tylko w naprawdę upalne dni, bo tam szybciej twardnieje. Tak przechowana zostaje miękka i wilgotna przez kilka dni.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mascarpone można dać serek śmietankowy albo ricottę, tylko ciasto wyjdzie mniej kremowe. Masło da się zastąpić dobrą margaryną, choć aromatu masła nic nie zastąpi. Cukier waniliowy można pominąć albo wymienić na ekstrakt z wanilii.
Z czym podać:
Najlepiej smakuje z kawą albo mocną herbatą, do tego łyżka domowego dżemu lub garść świeżych owoców. Na święta polewam ją lukrem, wtedy wygląda odświętnie bez wysiłku.
Najczęściej zadawane pytania:
Co zrobić, żeby babka wyszła naprawdę puszysta?
Cała tajemnica siedzi w ucieraniu masła z cukrem – te 8-10 minut to nie przesada, masa ma zjaśnieć i urosnąć. Drugi warunek to jajka dodawane pojedynczo, bo wtedy masa zatrzymuje powietrze zamiast je tracić.
Czym zastąpić mąkę ziemniaczaną?
Można wziąć skrobię kukurydzianą w tej samej ilości. Struktura będzie odrobinę inna, ale babka nadal zostanie lekka – mąka ziemniaczana odpowiada właśnie za tę delikatność, więc lepiej jej nie zastępować zwykłą pszenną.
Po co do ciasta sok z cytryny?
Wprowadza lekką kwasowość, która równoważy słodycz i wydobywa smak mascarpone. Nie poczujesz w gotowej babce cytryny, poczujesz tylko, że nie jest mdła.
Jak sprawdzić, czy babka jest już upieczona?
Wbij drewniany patyczek w najgrubszą część ciasta, nie przy samym brzegu. Jeśli wychodzi suchy i czysty, babka jest gotowa; jeśli ciągnie się za nim wilgotne ciasto, dopiekaj jeszcze 5 minut i sprawdź ponownie.
Jak przygotować formę, żeby babka nie przywarła?
Natłuść ją dokładnie masłem, sięgając do wszystkich zagłębień, a potem oprósz bułką tartą albo kaszką manną i wytrząśnij nadmiar. Przy formie silikonowej nic z tego nie trzeba robić.