Babka migdałowa z Amaretto – polana lukrem i posypana prażonymi płatkami, na drugi dzień smakuje jeszcze lepiej niż prosto z pieca
Taka babka to u mnie w domu ratunek na każdą niedzielę, kiedy ktoś zapowie się bez uprzedzenia. Zmielone migdały robią ją wilgotną i gęstą w dobrym sensie, a trzy łyżki Amaretto pachną tak, że kuchnia sama się reklamuje. Roboty jest na dwadzieścia minut, resztę załatwia piekarnik. A lukier z tym samym likierem sprawia, że nikt nie poprzestaje na jednym kawałku.

Składniki:
Ciasto
- 250 g masła
- 5 jajek
- 1 szklanka mąki tortowej (około 130 g)
- 1 szklanka zmielonych migdałów (około 100 g)
- 1 szklanka cukru (200 g)
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 3 łyżki likieru Amaretto
Lukier
- 3/4 szklanki cukru pudru (około 90 g)
- 1 łyżka gorącej wody
- 2 łyżki likieru Amaretto
Dodatki
- 2 łyżki płatków migdałowych
Przygotowanie:
1. Jajka wbijam do dużej miski, zasypuję cukrem i ubijam mikserem naprawdę długo. Nie licz minut na oko – masa ma zrobić się jasna, prawie biała i tak puszysta, że ślad po mieszadle zostaje na wierzchu przez chwilę. To jest cała tajemnica tego ciasta.
2. Mąkę tortową przesiewam razem z proszkiem do pieczenia, dosypuję zmielone migdały i wsypuję to wszystko do ubitych jajek. Miksuję krótko, tylko do połączenia, aż zniknie ostatnia grudka mąki. Im dłużej się miesza, tym więcej powietrza ucieka.
3. Masło rozpuszczam w rondelku i – uwaga – wlewam je do ciasta gorące, cienkim strumieniem, cały czas miksując na wolnych obrotach. Nie odpuszczaj tego kroku i nie czekaj, aż masło ostygnie. Gorące masło daje tę wilgotność, po której poznaje się dobrą babkę.
4. Na koniec wlewam trzy łyżki Amaretto i mieszam jeszcze chwilę, żeby aromat rozszedł się po całym cieście. Ciasto powinno być gładkie i leniwie spływać z łyżki.
5. Piekarnik nastawiam na 170 stopni. Foremkę do babki smaruję masłem albo margaryną, każdy rowek osobno, a potem oprószam bułką tartą i wytrząsam nadmiar. Pominięty jeden zakamarek i babka zostanie w formie – wiem, co mówię.
6. Przelewam ciasto do formy, wyrównuję wierzch i wstawiam do nagrzanego piekarnika na około 45 minut. Nie otwieram drzwiczek przez pierwsze pół godziny. Po tym czasie wbijam patyczek w najgrubsze miejsce – ma wyjść suchy.
7. Babkę zostawiam w formie na kilkanaście minut, dopiero potem wykładam na kratkę i studzę do końca. Ciepłe ciasto rozpuści lukier i zrobi się z tego mokra plama.
8. Cukier puder ucieram z łyżką gorącej wody i dwiema łyżkami Amaretto na gładką, lśniącą masę. Jeśli lukier jest za gęsty, dolewam wody dosłownie po kropli – łatwiej dodać niż odjąć.
9. Płatki migdałowe wrzucam na suchą patelnię i prażę na średnim ogniu, potrząsając co chwilę, aż zaczną pachnieć i złocić się na brzegach. To trwa dwie minuty i przypalają się w kilka sekund, więc stoję przy nich.
10. Ostudzoną babkę polewam lukrem, żeby ładnie spłynął po bokach, i od razu posypuję prażonymi płatkami. Na zastygniętym lukrze migdały już się nie przykleją.
Rady babci:
Jeśli masa z jajek i cukru nie chce zbielić, sprawdź, czy jajka nie są prosto z lodówki – w temperaturze pokojowej ubijają się dużo lepiej i szybciej.
Babka opadła po wyjęciu? Najczęściej znaczy, że była niedopieczona w środku albo drzwiczki piekarnika otwierały się za wcześnie. Następnym razem daj jej te 45 minut w spokoju.
Wierzch złocieje za szybko, a środek jeszcze mokry – przykryj babkę kawałkiem folii aluminiowej i dopiekaj dalej.
Lukier zrobił się wodnisty i spływa do końca? Dosyp cukru pudru po łyżce i ucieraj, aż będzie gęsty jak śmietana.
Zanim wylejesz ciasto do formy, wysmaruj ją pędzelkiem, nie palcem – masło wejdzie we wszystkie zagłębienia i babka wyjdzie w całości.
Jak przechowywać:
Trzymam ją w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej i spokojnie wytrzymuje trzy dni, a masło w cieście pilnuje, żeby nie wyschła. Na dłużej wstawiam do lodówki. Można też pokroić na porcje i zamrozić – wtedy wyjmuje się tyle kawałków, ile trzeba.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast Amaretto sprawdzi się inny likier migdałowy, a jak nie ma żadnego – ekstrakt migdałowy, ale znacznie mniej, bo jest bardzo intensywny. Mąkę tortową można zastąpić zwykłą pszenną uniwersalną, ciasto wyjdzie odrobinę zwięźlejsze. Masło da się podmienić na dobrą margarynę, tylko smak nie będzie już tak pełny.
Z czym podać:
Podaję do świeżo zaparzonej kawy albo mocnej herbaty, w grubszych kawałkach. Kto lubi, dokłada kleks bitej śmietany albo garść świeżych owoców.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moja babka wychodzi zbita zamiast puszystej?
Prawie zawsze chodzi o za krótkie ubijanie jajek z cukrem – masa musi być jasna i wyraźnie puszysta, zanim dosypiesz mąkę. Druga przyczyna to zbyt energiczne mieszanie po dodaniu suchych składników, które wybija powietrze z ciasta.
Czy da się upiec tę babkę bez alkoholu?
Tak, choć to Amaretto daje jej charakterystyczny migdałowy aromat. Zamiennikiem jest ekstrakt migdałowy w dużo mniejszej ilości albo inny likier o podobnym zapachu.
Po czym poznam, że babka jest już upieczona?
Wbij drewniany patyczek w najgrubsze miejsce ciasta. Jeśli wychodzi suchy, bez śladów wilgotnej masy, babka jest gotowa – zwykle zajmuje to około 45 minut w 170 stopniach.
Muszę robić lukier, czy mogę zostawić samą babkę?
Możesz zostawić bez lukru, ciasto samo w sobie jest smaczne. Lukier dodaje jednak słodkiej warstwy i drugi raz podkreśla nutę Amaretto, a prażone płatki dokładają chrupkości.
Kiedy ta babka smakuje najlepiej – od razu czy później?
Na drugi dzień. Smaki się przegryzają, ciasto robi się bardziej wilgotne i wyraźniej czuć migdały. Świeżo upieczona też jest dobra, ale poczekaj, jeśli możesz.