Syrop z czarnego bzu na zimowe wieczory – gotuję go we wrześniu, żeby w styczniu mieć czym leczyć całą rodzinę

Czarny bez rośnie u mnie przy płocie i co roku we wrześniu obrywam z niego pełną miskę. Z tych ciemnych, granatowych kulek robi się syrop gęsty jak atrament i pachnący tak, że kuchnia stoi w tym zapachu przez dwa dni. Roboty jest niewiele, a butelka takiego syropu stoi w spiżarni całą zimę. Wystarczy łyżka do herbaty i od razu robi się cieplej.

Syrop z czarnego bzu na zimowe wieczory - gotuję go we wrześniu, żeby w styczniu mieć czym leczyć całą rodzinę

4,5/5 · 10 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie40 min
Razem1 godz.
Kalorie400 kcal

Składniki:

Owoce

  • 500 g owoców czarnego bzu, oczyszczonych z szypułek

Płyny i dodatki

  • 750 ml wody
  • 500 g cukru
  • sok z 1/2 cytryny

Przygotowanie:

1. Owoce wrzucam do miski i zalewam zimną wodą. Niech postoją kwadrans – z liści i baldachów zejdzie kurz, a przy okazji wypłyną wszystkie robaczki, które siedziały między kulkami.

2. Odcedzam i przebieram. Zielone kulki i twarde szypułki wyrzucam bez litości, bo to one robią później gorycz. Zostawiam same ciemne, dojrzałe owoce i odmierzam z nich 500 g.

3. Przekładam owoce do garnka, wlewam 500 ml wody i stawiam na najmniejszy palnik. Gotuję pod przykryciem 30 minut. Woda zrobi się w tym czasie czarno-fioletowa, a owoce zmiękną i część sama popęka.

4. Wsypuję 500 g cukru i dolewam pozostałe 250 ml wody. Mieszam drewnianą łyżką, aż cukier zniknie do końca – jeśli zostanie na dnie, przypali się i cały syrop będzie gorzki.

5. Gotuję dalej na małym ogniu jeszcze 10 minut. W tym czasie próbuję łyżeczką (przestudzoną, bo syrop parzy jak diabli) i sprawdzam, czy słodycz mi pasuje. Każdy rocznik owoców jest inny.

6. Łyżką cedzakową wyławiam owoce, a jeśli chcę mieć syrop zupełnie czysty, przelewam wszystko przez sitko. Nie wyciskam owoców na siłę – od tego syrop mętnieje.

7. Do gorącego syropu wlewam sok z połowy cytryny i mieszam. Ten krok to nie jest ozdoba, tylko warunek, żeby syrop stał w spiżarni miesiącami i nie stracił koloru.

8. Przelewam wrzący syrop do wyparzonych butelek albo małych słoiczków, zakręcam mocno i stawiam do góry dnem. Zostawiam tak do całkowitego wystygnięcia – nazajutrz wieczka będą wklęsłe i zassane.

Rady babci:

Surowych owoców czarnego bzu nie wolno podjadać z krzaka – czarny bez nadaje się do jedzenia dopiero po ugotowaniu.

Jeśli syrop wyszedł za rzadki, odparuj go bez przykrycia jeszcze kilka minut. Gęstnieje mocno dopiero po ostudzeniu, więc nie oceniaj go gorącego.

Za słodki? Dolej odrobinę soku z cytryny, a nie wody – woda rozwodni smak i skróci trwałość.

Kiedy syrop zaczyna kipieć i podnosi się pianą, ściągnij garnek z ognia na chwilę i zbierz pianę łyżką. Wróć na palnik dopiero, jak opadnie.

Butelki muszą być gorące, kiedy wlewasz do nich wrzący syrop. Zimne szkło potrafi pęknąć i cała robota idzie na zmarnowanie.

Jak przechowywać:

Zamknięte butelki trzymam w chłodnej, ciemnej spiżarni – tam syrop wytrzymuje kilka miesięcy i nie traci aromatu. Otwartą butelkę wstawiam do lodówki i zużywam w ciągu paru tygodni. Przed nalaniem zawsze porządnie wstrząsam, bo na dnie lubi się zebrać osad.

Czym zastąpić składniki:

Można wziąć owoce suszone zamiast świeżych, ale aromat wyjdzie dużo delikatniejszy. Cukier da się zastąpić miodem – syrop będzie wtedy intensywniejszy, choć straci ten klasyczny smak. Zamiast soku z cytryny sprawdzi się ocet jabłkowy, tylko nuta zrobi się wyraźniejsza.

Z czym podać:

Najczęściej wlewam łyżkę do gorącej herbaty, czarnej albo ziołowej. Latem polewam nim lody waniliowe i jogurt naturalny, a z wodą gazowaną i lodem robi się z niego lemoniada, po której dzieci wracają po dolewkę.

Najczęściej zadawane pytania:

Kiedy zbierać czarny bez na syrop?

Wtedy, gdy baldachy zrobią się ciężkie i całe granatowo-czarne, a gałązki same opadają w dół – u mnie to zwykle koniec sierpnia i wrzesień. Zielone i czerwonawe kulki zostaw na krzaku, bo psują smak i są ciężkostrawne.

Czy mogę zrobić syrop z suszonych owoców?

Da się, ale nie polecam, jeśli masz dostęp do świeżych. Suszone owoce dają cieńszy aromat i inną konsystencję, więc syrop wychodzi bledszy w smaku.

Można dorzucić inne owoce?

Garść malin albo jagód nie zaszkodzi i ładnie podbije smak. Pilnuj tylko, żeby czarny bez został głównym składnikiem, bo inaczej zrobi się z tego zwykły syrop owocowy.

Czy syrop trzeba pasteryzować w garnku?

Nie trzeba, jeśli wlejesz wrzący syrop do wyparzonych butelek i odwrócisz je do góry dnem. Gorąc sam zrobi swoje i wieczka się zassą. Sok z cytryny dodatkowo pilnuje trwałości.

Czy syrop można podgrzewać?

Można i tak się go najczęściej używa – do gorącej herbaty czy mleka. Rób to jednak łagodnie, bez gotowania, bo przy mocnym grzaniu ulatuje najładniejsza część aromatu.

Jak zrobisz go teraz, w styczniu podziękujesz sobie sama przy pierwszym kaszlu i pierwszej mroźnej herbacie. Smacznego!