Tarta z białą czekoladą i żurawiną – krem stygnie sam, a ja mam wolne popołudnie i pół tarty zjedzone przed kolacją

Robię tę tartę, kiedy chcę czegoś słodkiego, ale nie mam siły stać nad garnkami pół dnia. Spód piecze się kwadrans, krem robi się sam z dwóch składników, a resztę załatwia lodówka. Żurawina przecina słodycz białej czekolady, pistacje dokładają chrupnięcia. U mnie w domu znika w jeden wieczór.

Tarta z białą czekoladą i żurawiną - krem stygnie sam, a ja mam wolne popołudnie i pół tarty zjedzone przed kolacją

4,5/5 · 45 ocen

Przygotowanie25 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem40 min
Porcje6 / 1 tarta o średnicy około 20 cm
Kalorie480 kcal

Składniki:

Spód

  • 150 g mąki pszennej
  • 100 g miękkiego masła
  • 50 g cukru pudru
  • 1 żółtko

Krem

  • 200 ml śmietanki kremówki 30%
  • 300 g białej czekolady

Dekoracja

  • żurawina liofilizowana albo świeża, 1–2 garście
  • pistacje niesolone albo wypłukane z soli i uprażone, spora garść

Przygotowanie:

1. Do miski sypię mąkę i cukier puder, dorzucam miękkie masło pokrojone na kawałki i żółtko. Zagniatam szybko, samymi końcami palców, aż ciasto zejdzie się w jedną gładką kulę. Im krócej się je męczy, tym kruchszy będzie spód.

2. Kulę zawijam i wkładam do lodówki na chwilę, niech masło stwardnieje. Ciepłe ciasto rozłazi się w palcach i potem kurczy w piekarniku.

3. Blat podsypuję mąką i rozwałkowuję ciasto cienko. Formę o średnicy około 20 cm smaruję masłem i wykładam ciastem, dociskając je do dna i brzegów. Nadmiar obcinam nożem po krawędzi.

4. Całe dno nakłuwam gęsto widelcem. Tego kroku się nie pomija – raz go odpuściłam i spód wybrzuszył mi się jak poduszka.

5. Piekę około 15 minut w 180°C, aż spód złapie jasny, złoty kolor. Wyjmuję i zostawiam do całkowitego wystudzenia, najlepiej w formie.

6. W rondelku zagotowuję śmietankę. Ma zacząć bulgotać przy brzegach, nie kipieć.

7. Zdejmuję rondelek z ognia i dopiero wtedy wrzucam połamaną białą czekoladę. Czekam pół minuty, potem mieszam rózgą od środka, aż masa będzie jednolita i lśniąca. Jeśli gdzieś zostały grudki, przelewam krem przez sitko.

8. Krem odstawiam, żeby przestygł. Ciepłego nie wylewam na spód, bo rozmiękczy kruche ciasto.

9. Letni krem wylewam na wystudzony spód i wyrównuję łyżką. Od razu posypuję obficie pistacjami i żurawiną – później, gdy wierzch stężeje, nic już się nie przyklei.

10. Wstawiam do lodówki na kilka godzin, a jeszcze lepiej na całą noc. Dopiero dobrze stężały krem kroi się równo i nie ucieka spod noża.

Tarta z białą czekoladą i żurawiną - krem stygnie sam, a ja mam wolne popołudnie i pół tarty zjedzone przed kolacją

Rady babci:

Jeśli ciasto klei się do wałka, wsuń je jeszcze na kwadrans do lodówki – to zawsze wina za ciepłego masła, nie za małej ilości mąki.

Gdy spód mimo wszystko się wybrzuszy, dociśnij go płaskim dnem szklanki zaraz po wyjęciu z piekarnika, póki jest gorący i miękki.

Krem się zwarzył i wygląda na zsiadły? Dolej łyżkę ciepłej śmietanki i mieszaj energicznie – zwykle wraca do gładkości.

Jeśli po nocy w lodówce krem dalej jest miękki, czekolada miała za mało tłuszczu kakaowego. Następnym razem weź lepszą, a tę tartę podaj prosto z chłodu, w mniejszych kawałkach.

Pistacje praż na suchej patelni krótko, aż zaczną pachnieć – przypalone zgorzknieją i zepsują cały wierzch.

Jak przechowywać:

Trzymam tartę w lodówce, w szczelnym pojemniku albo pod kloszem. Krem wtedy nie obsycha, a spód nie nasiąka wilgocią. Zjadamy ją w ciągu trzech dni.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast białej czekolady można wziąć mleczną albo deserową, ale smak wyjdzie mocniejszy i mniej delikatny. Żurawinę zastąpią świeże maliny lub borówki. Pistacje spokojnie wymienisz na orzechy laskowe albo migdały.

Z czym podać:

Podaję lekko schłodzoną, do kawy albo mocnej herbaty. Kto lubi więcej owoców, dorzuca sobie na talerz garść świeżych.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy ciasto na spód trzeba schładzać przed pieczeniem?

Tak, i to naprawdę robi różnicę. Schłodzone masło trzyma formę w piekarniku, dzięki czemu spód się nie kurczy i nie zsuwa z brzegów. Wystarczy kwadrans w lodówce.

Żurawina liofilizowana czy suszona – która lepsza?

Zdecydowanie liofilizowana. Ma wyraźny, kwaskowy smak i mało cukru, więc ładnie przecina słodycz białej czekolady. Suszona jest dosładzana i cała tarta wychodzi wtedy mdła.

Dlaczego mój krem z białej czekolady wyszedł grudkowaty?

Najczęściej dlatego, że czekolada trafiła do śmietanki stojącej jeszcze na ogniu i się przegrzała. Rondelek trzeba zdjąć z palnika i dopiero wtedy wsypać połamaną czekoladę. Jeśli grudki już są, przelej krem przez sitko.

Co zrobić z pistacjami, jeśli mam tylko solone?

Wypłucz je w zimnej wodzie, osusz na ściereczce i podpraż chwilę na suchej patelni. Sól zejdzie, a orzechy zrobią się bardziej aromatyczne i chrupiące.

Ile godzin tarta musi stać w lodówce przed krojeniem?

Minimum kilka godzin, ale najlepiej wychodzi po całej nocy. Krem musi porządnie stężeć, inaczej przy krojeniu wypłynie spod noża i kawałki się rozjadą.

Postaw ją na stole i zobacz, jak szybko robi się z niej okruszek na paterze. Smacznego.