Kotlety z cukinii z serkiem wiejskim – pieczone zamiast smażonych, znikają z półmiska zanim usiądę do stołu

Cukinia w sierpniu rośnie szybciej, niż zdążymy ją zjeść, a przecież nie samą zupą człowiek żyje. Te kotleciki robię wtedy, gdy nie mam ochoty stać nad patelnią – wjeżdżają do piekarnika i same się pilnują. Serek wiejski robi z nich coś zupełnie innego niż zwykłe placki: w środku są wilgotne i delikatne, z wierzchu rumiane. I co ważne, nie pływają w tłuszczu.

Kotlety z cukinii z serkiem wiejskim pieczone w piekarniku

Składniki (na 2 porcje, około 8 kotletów):

  • 1 średnia cukinia
  • 250 g serka wiejskiego (twarożku ziarnistego)
  • 1 jajko
  • 60 g mąki kukurydzianej
  • 1 ząbek czosnku
  • zioła, jakie kto lubi – u mnie tymianek, rozmaryn i bazylia
  • szczypta papryki słodkiej lub ostrej
  • sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:

1. Cukinię umyj i zetrzyj na tarce o grubych oczkach – ze skórką, nie ma po co jej obierać. Wsyp szczyptę soli, wymieszaj i odstaw na kwadrans, żeby puściła wodę.

2. W tym czasie w misce rozmieszaj serek wiejski z jajkiem, dosyp mąkę kukurydzianą i połącz na gładko.

3. Dorzuć czosnek przeciśnięty przez praskę, paprykę, zioła, sól i pieprz. Wymieszaj, żeby przyprawy rozeszły się równo.

4. Startą cukinię przełóż na czystą ściereczkę albo gazę i wyciśnij z niej sok – im mocniej, tym lepiej. To ten jeden moment, na którym stoi cały przepis.

5. Odciśniętą cukinię wmieszaj do masy serowej. Powinna wyjść gęsta, dająca się formować łyżką.

6. Piekarnik nastaw na 190°C. Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia.

7. Nakładaj masę łyżką i spłaszczaj na krążki o średnicy mniej więcej 7 cm – nie za grube, bo wtedy środek zostaje wilgotny.

8. Piecz około 25 minut, aż wierzch się ładnie zrumieni. Jeśli lubisz mocniej przypieczone, ostatnie 2–3 minuty daj grzałkę z góry.

Rady babci:

Jeśli kotlety się rozpadają, znaczy że w cukinii został sok. Następnym razem odciskaj ją dwa razy, z przerwą na kilka minut.

Masa wyszła zbyt rzadka? Dosyp łyżkę mąki kukurydzianej i odczekaj chwilę, aż napęcznieje.

Kto woli chrupiące, może usmażyć je na patelni na odrobinie oleju, po 3–4 minuty z każdej strony.

Na diecie bezglutenowej wystarczy sięgnąć po mąkę kukurydzianą z certyfikatem.

W lodówce trzymają się trzy dni, a po ostudzeniu można je spokojnie zamrozić – wtedy wystarczy odgrzać w piekarniku.

Podaję je z gęstym jogurtem wymieszanym z koperkiem i odrobiną czosnku, do tego surówka z pomidorów. Smacznego!