Chatka Baby Jagi z herbatników – deser bez pieczenia, przy którym dzieciaki stoją nad blatem i nie chcą odejść

Robię ten domek zawsze, kiedy w domu ma być gwar i nie mam głowy do pieczenia. Piekarnik stoi zimny, a i tak wychodzi deser, przy którym wszyscy się zatrzymują. W środku kremowy twaróg, pasek galaretki i herbatniki, które przez noc w lodówce ładnie zmiękną. Roboty jest na pół godziny, resztę robi za mnie chłód.

Chatka Baby Jagi z herbatników - deser bez pieczenia, przy którym dzieciaki stoją nad blatem i nie chcą odejść

4,3/5 · 45 ocen

Przygotowanie30 min
Razem30 min
Porcje8 / 1 chatka
Kalorie350 kcal

Składniki:

Galaretka i woda

  • 1 opakowanie galaretki owocowej
  • 200 ml wrzącej wody

Masa twarogowa

  • 300 g twarogu
  • 100 g masła
  • 50 g cukru pudru
  • 10 g kakao

Podstawa

  • 32 herbatniki

Przygotowanie:

1. Zaczynam od galaretki, bo ona potrzebuje najwięcej czasu. Wsypuję proszek do miski, zalewam 200 ml wrzącej wody i mieszam tak długo, aż nie widzę na dnie ani jednego ziarenka. Odstawiam do ostygnięcia, potem wstawiam do lodówki i zapominam o niej na kilka godzin. Ma być twarda jak trzeba, nie chwiejna.

2. Masło wyjmuję z lodówki dużo wcześniej. Musi być takie, że palec wchodzi bez oporu. Ucieram je z cukrem pudrem, aż zrobi się jasne i puszyste, prawie białe. Tu się nie spieszę, bo od tego zależy, czy masa będzie gładka, czy grudkowata.

3. Do utartego masła dodaję twaróg i mieszam do połączenia. Gotową masę dzielę na dwie równe części, do dwóch misek. Jedną zostawiam jasną, do drugiej wsypuję kakao i mieszam, aż kolor będzie równy, bez jasnych smug.

4. Obie miski wstawiam do lodówki na kwadrans albo dwa. Schłodzona masa jest gęstsza i trzyma się herbatnika, zamiast spływać po bokach. To ta chwila, której wszyscy nie chcą przeczekać, a szkoda.

5. Stężałą galaretkę wykładam na deskę i kroję na grube paski. Grube, nie cienkie paseczki, bo mają być widoczne w przekroju. Nóż raz na jakiś czas opłukuję ciepłą wodą, wtedy tnie czysto.

6. Na blacie rozkładam duży kawałek papieru do pieczenia. Układam na nim pierwszą warstwę herbatników, poziomo, ciasno jeden przy drugim. Smaruję ją całą kakaową masą, równo, aż do brzegów.

7. Drugą warstwę herbatników układam na wierzchu, ale środkowy rządek stawiam pionowo. To mały trik, o którym łatwo zapomnieć, a bez niego domek nie chce się ładnie złożyć i herbatniki pękają w niewłaściwych miejscach.

8. Na tę warstwę wykładam jasną masę twarogową, a na sam środek, wzdłuż, układam paski galaretki. To będzie ta kolorowa żyłka, którą widać po przekrojeniu.

9. Teraz najprzyjemniejsze. Chwytam za brzegi papieru i podnoszę obie strony do góry, tak żeby ciastka złożyły się w daszek. Domykam, owijam całość szczelnie papierem, a potem folią i kładę do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc.

10. Przed podaniem rozpuszczam czekoladę z odrobiną śmietanki, mieszam do gładkiej, lśniącej polewy i oblewam nią chatkę. Wtedy dopiero widać, że to domek, a nie zwykły blok z herbatników.

Rady babci:

Jeśli masa wyszła zbyt rzadka i spływa z herbatników, wstaw ją na dwadzieścia minut do lodówki i wymieszaj ponownie. Zwykle winne jest za ciepłe masło albo mokry twaróg.

Twaróg lubi być mokry. Jak widzisz w opakowaniu serwatkę, odsącz go chwilę na sitku, inaczej masa nigdy porządnie nie zgęstnieje.

Galaretka nie chce się kroić i rozpada się pod nożem? Za krótko stała w chłodzie. Wstaw ją z powrotem i daj jej jeszcze godzinę, nic się nie stanie.

Gdy domek przy składaniu zaczyna się rozjeżdżać, nie ratuj go rękami, tylko papierem. Podciągnij oba brzegi jednocześnie i przytrzymaj chwilę, aż masa go złapie.

Polewy nie lej na ledwo schłodzony deser, bo spłynie na blat. Chatka musi być zimna na wskroś, dopiero wtedy czekolada ładnie na niej zastyga.

Jak przechowywać:

Trzymam chatkę w lodówce, szczelnie owiniętą folią, i spokojnie stoi kilka dni. Nie stawiam jej obok wędlin ani kiszonek, bo herbatniki chłoną zapachy jak gąbka, i pilnuję, żeby nie stała w wilgotnym kącie, bo wtedy robią się papkowate. Na kwadrans przed podaniem wyjmuję ją z chłodu, wtedy smak jest pełniejszy.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast masła można wziąć dobrą margarynę, byle nie taką wodnistą. Twaróg zastąpisz serkiem śmietankowym, wyjdzie bardziej aksamitnie. A jeśli nie chcesz galaretki z torebki, zrób własną na żelatynie ze świeżymi owocami albo musem owocowym.

Z czym podać:

Podaję ją po obiedzie albo na rodzinne imieniny, do kawy lub ziołowej herbaty. Na wierzch dokładam sezonowe owoce albo sypię garść posiekanych orzechów, żeby coś chrupnęło.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić galaretkę, żeby dała się pokroić w paski?

Rozpuść ją w naprawdę wrzącej wodzie, nie w ciepłej, i mieszaj do ostatniego ziarenka. Potem ostudź i wstaw do lodówki aż całkiem stężeje. Miękka galaretka rozpadnie się pod nożem i rozmoczy herbatniki.

Dlaczego jeden rządek herbatników trzeba ustawić pionowo?

Ten środkowy pionowy rządek w drugiej warstwie robi za zawias. Dzięki niemu ciastka składają się w daszek same, zamiast łamać się w przypadkowych miejscach.

Jak zrobić kakaową masę, żeby nie była grudkowata?

Najpierw dokładnie utrzyj masło z cukrem pudrem, dopiero potem dodaj twaróg. Kakao wsyp do połowy gotowej masy i mieszaj do równego, ciemnego koloru, bez jasnych smug.

Jak przygotować polewę czekoladową na wierzch?

Czekoladę rozpuść z odrobiną śmietanki i mieszaj, aż zrobi się gładka i błyszcząca. Nie doprowadzaj do wrzenia, bo się zwarzy i straci połysk.

Ile chatka musi stać w lodówce przed krojeniem?

Kilka godzin, a najlepiej całą noc, szczelnie zawinięta. Masa musi stężeć, a herbatniki zmięknąć od środka, inaczej deser rozjedzie się przy pierwszym cięciu.

Ten domek najlepiej robić z kimś do pary, bo składanie w papierze to zawsze trochę śmiechu. Smacznego.