Karpatka z ciasta parzonego i kremu budyniowego – dwa placki, jedna miska kremu i cały blat zniknięty w jedno popołudnie
Karpatka wygląda groźnie, a to zwykłe ciasto parzone. Garnek, drewniana łyżka i trochę cierpliwości przy jajkach – nic więcej. Placki wychodzą pofałdowane jak górska droga, a krem z budyniu i masła trzyma się między nimi jak trzeba. Robię ją zawsze, kiedy ktoś ma wpaść, bo składniki mam pod ręką przez cały rok.

Składniki:
Ciasto
- 150 g roztopionego masła
- 250 ml przegotowanej wody
- 200 g mąki pszennej typ 450
- 4 jajka w temperaturze pokojowej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Krem
- 2 opakowania budyniu, ugotowanego według instrukcji na opakowaniu
- 200 g masła w temperaturze pokojowej
Do dekoracji
- cukier puder do posypania
Przygotowanie:
1. Do garnka wkładam masło i rozpuszczam je na średnim ogniu. Wlewam wodę i doprowadzam wszystko do wrzenia – ma bulgotać, nie tylko parować.
2. Wsypuję całą mąkę naraz i od razu biorę się za drewnianą łyżkę. Mieszam mocno i bez przerwy, aż masa zrobi się gładka, gęsta i zacznie zbierać się w jedną kulę.
3. Przekładam ciasto do miski i zostawiam na kwadrans. Musi przestygnąć, bo do gorącego nie ma po co podchodzić z jajkami.
4. Wbijam jajka i dodaję proszek do pieczenia. Miksuję, aż masa zrobi się jedwabista i będzie leniwie spływać z łyżki. Nie spieszę się na tym etapie.
5. Dzielę ciasto na dwie równe części – na oko wychodzi krzywo, więc lepiej postawić miskę na wadze.
6. Rozgrzewam piekarnik do 200 stopni, góra-dół. Pierwszą część rozprowadzam po formie 40×25 cm i wstawiam na 25 minut.
7. Po tym czasie zmniejszam temperaturę do 150 stopni i dopiekam jeszcze 10 minut. To dopieczenie robi całą robotę – placek się wysusza i nie opada. Drugi robię dokładnie tak samo.
8. Budyń gotuję według instrukcji z opakowania i studzę do temperatury pokojowej. Potem ubijam go z miękkim masłem, aż zrobi się gładki i puszysty jak krem do tortu.
9. Na pierwszy placek wykładam cały krem i rozprowadzam równo do brzegów. Przykrywam drugim plackiem, lekko dociskam dłonią i posypuję cukrem pudrem. Wstawiam do lodówki, żeby się ułożyła.
Rady babci:
Jeśli po dodaniu jajek masa ma grudki i wygląda jak jajecznica, ciasto było za gorące. Miksuj dalej kilka minut – często się jeszcze łączy.
Placek opadł po wyjęciu? Za krótko był w niższej temperaturze. Następnym razem dołóż 5 minut przy 150 stopniach.
Nie otwieraj piekarnika przez pierwsze 20 minut. Ciasto parzone rośnie na parze i chuch zimnego powietrza potrafi je posadzić.
Krem się zwarzył i wygląda na zsiadły? To znak, że budyń i masło miały różne temperatury. Postaw miskę na chwilę w letniej wodzie i ubijaj dalej.
Cukier puder sypię dopiero przed podaniem. Wcześniej wsiąka i po godzinie w lodówce nie widać po nim śladu.
Jak przechowywać:
Trzymam karpatkę w lodówce, szczelnie przykrytą folią albo w zamkniętym pojemniku, i zjadamy ją w ciągu dwóch dni. Dłużej stać nie powinna, bo ciasto zaczyna miękkąć od kremu. Kiedy robię wcześniej, przechowuję placki i krem osobno i składam wszystko tuż przed podaniem.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mąki typ 450 można wziąć zwykłą pszenną – ciasto wyjdzie odrobinę cięższe, ale zrobi swoje. Masło da się zastąpić margaryną do pieczenia, choć na maśle smak jest nieporównanie lepszy. Budyń waniliowy zamieniam czasem na śmietankowy albo karmelowy i wychodzi zupełnie inne ciasto.
Z czym podać:
Podaję schłodzoną albo lekko odstaną w temperaturze pokojowej, wtedy krem jest najmiększy. Do tego kawa lub herbata, a latem garść malin czy jagód na talerzu.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moja karpatka opada po wyjęciu z piekarnika?
Najczęściej dlatego, że ciasto nie zostało do końca wysuszone. Pieczenie w dwóch etapach – najpierw 200 stopni, potem 150 – daje chrupiący wierzch i strukturę, która się trzyma. Nie wyjmuj placka od razu, zostaw go chwilę w uchylonym piekarniku.
Jaką konsystencję ma mieć masa przed wylaniem do formy?
Po zaparzeniu z mąką jest gęsta i zwarta, prawie jak plastelina. Dopiero jajka robią ją jedwabistą i na tyle lejącą, że da się ją rozprowadzić łyżką po blaszce. Jeśli trzeba ją rozsmarowywać z siłą, zmiksuj jeszcze chwilę.
Jak ubić krem budyniowy, żeby był puszysty i się nie zwarzył?
Budyń musi być całkowicie wystudzony, a masło miękkie – obie masy w podobnej temperaturze. Ubijaj cierpliwie, aż krem będzie gładki i jasny. Skracanie tego etapu widać potem na przekroju.
Czy mogę zrobić karpatkę na innej mące niż typ 450?
Można, zwykła mąka pszenna też się sprawdzi. Ciasto będzie trochę mniej lekkie, więc miej oko na konsystencję masy i w razie potrzeby miksuj ją dłużej po dodaniu jajek.
Czy karpatkę da się zrobić dzień wcześniej?
Tak, spokojnie. Najlepiej upiec placki i schować je w suchym miejscu, a krem przygotować osobno i trzymać w lodówce. Złóż wszystko kilka godzin przed podaniem, wtedy ciasto zdąży się ułożyć, ale nie nasiąknie.