Skyrnik waniliowy w kokilkach – pieczony deser na dwie osoby, gotowy szybciej niż zdąży się zaparzyć herbata

To mój sposób na słodkie, kiedy najdzie ochota, a nikomu nie chce się piec całego sernika. Wszystko miesza się w jednej misce, trzepaczką, w dziesięć minut. Skyr trzyma się kremowo, budyń go spina, a owoce na wierzchu puszczają sok i robi się z tego taki mały deser z piekarnika. Wychodzą dwie porcje, każda w swoim naczynku – i nikt się nie kłóci o większy kawałek.

Skyrnik waniliowy w kokilkach - pieczony deser na dwie osoby, gotowy szybciej niż zdąży się zaparzyć herbata

4,5/5 · 15 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie32 min
Razem42 min
Porcje2 / 2 porcje jednoporcjowe

Składniki:

Składniki główne

  • 2 duże jajka
  • 300 g gęstego skyru waniliowego
  • 1 łyżka ksylitolu, erytrytolu albo zwykłego białego cukru
  • 30 g proszku budyniowego waniliowego
  • 1 łyżka wiórków kokosowych

Dodatkowo (opcjonalnie)

  • 100 g owoców leśnych – malin, borówek, porzeczek albo jagód, świeżych lub mrożonych
  • frużelina wiśniowa do podania

Przygotowanie:

1. Nagrzej piekarnik do 170 stopni, grzanie góra-dół, bez termoobiegu. Termoobieg tu nie pomaga, tylko przesusza wierzch.

2. Przygotuj dwie kokilki albo szklane naczynia żaroodporne, mniej więcej 8 na 14 cm. Nie muszą być wysmarowane, masa się nie klei.

3. Do miski wbij jajka. Dodaj skyr, łyżkę słodzidła, proszek budyniowy i wiórki kokosowe.

4. Wymieszaj trzepaczką, ale tylko do połączenia, aż masa będzie gładka i jednolita. Nie ubijaj długo – im więcej powietrza wbijesz, tym bardziej deser opadnie po wyjęciu.

5. Przelej masę do naczyń, najwyżej do trzech czwartych wysokości. Zostaw zapas, bo w piekarniku podrośnie.

6. Na wierzch wysyp po około 50 g owoców na porcję. Mrożonych nie rozmrażaj, wrzucaj prosto z zamrażarki, inaczej puszczą wodę do masy.

7. Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz 32 minuty. Wierzch ma się ściąć i lekko zarumienić.

8. Wyłącz piekarnik i zostaw deser w środku przy zamkniętych drzwiczkach na 5-10 minut. Potem uchyl drzwiczki i studź jeszcze jakieś 15 minut – dzięki temu wierzch nie popęka.

9. Na ostudzone porcje nałóż po 2 łyżeczki frużeliny wiśniowej i podawaj.

Rady babci:

Wiórki kokosowe podpraż wcześniej na suchej patelni, bez tłuszczu, aż zaczną pachnieć i lekko się zezłocą. To pół minuty roboty, a aromat robi się zupełnie inny.

Jeśli deser mocno opadł po wystudzeniu, następnym razem mieszaj krócej. Napowietrzona masa zawsze rośnie za wysoko i potem siada.

Popękany wierzch to znak, że studzenie poszło za szybko. Nie wyciągaj naczyń od razu na blat, daj im te kilka minut w gasnącym piekarniku.

Skyr musi być gęsty. Jak masz rzadszy, odsącz go chwilę na sitku wyłożonym gazą, bo inaczej masa będzie się lała i dłużej się piekła.

Sprawdzaj palcem po 32 minutach – środek ma być sprężysty, nie płynny. Piekarniki bywają różne, u mnie ten czas pasuje idealnie, ale u sąsiadki trzeba dodać pięć minut.

Jak przechowywać:

Skyrnik trzymam w lodówce, szczelnie przykryty folią albo w zamkniętym pojemniku, i zjadam w ciągu dwóch dni. Dłużej nie warto, bo masa zaczyna się rozwarstwiać i traci kremowość. Można go też zamrozić w szczelnym pojemniku nawet na miesiąc, a potem powoli rozmrozić w lodówce.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast skyru może być gęsty jogurt naturalny, ale smak i konsystencja będą inne. Ksylitol czy erytrytol wymienisz na miód albo syrop klonowy – wtedy deser wyjdzie słodszy i bardziej wilgotny. Proszek budyniowy da się zastąpić mąką ziemniaczaną z ekstraktem waniliowym, tylko smak będzie łagodniejszy, a owoce leśne spokojnie zamień na brzoskwinie czy truskawki.

Z czym podać:

Najlepszy jest sam, letni albo dobrze schłodzony, z łyżką gęstej śmietany lub jogurtu naturalnego. Dosypuję świeże owoce albo prażone migdały, żeby coś chrupnęło, i podaję do kawy po obiedzie.

Najczęściej zadawane pytania:

Po co w tym deserze jajka?

Jajka spinają całą masę i dają jej strukturę podczas pieczenia. Bez nich skyrnik nie trzymałby kształtu i rozlałby się w naczyniu.

Mam skyr naturalny zamiast waniliowego – da radę?

Da radę, tylko dosyp trochę więcej słodzidła, bo naturalny jest wyraźnie kwaśniejszy. Warto też kapnąć odrobinę ekstraktu waniliowego, żeby wrócił ten waniliowy zapach.

Jakie owoce pasują tu najlepiej?

Owoce leśne, czyli maliny, borówki, porzeczki i wiśnie – są kwaskowe i ładnie przełamują słodycz. Mogą być świeże albo mrożone, mrożonych nie trzeba wcześniej rozmrażać.

Czy mogę pominąć wiórki kokosowe?

Możesz, deser i tak się zetnie i będzie dobry. Stracisz jednak trochę aromatu i tę lekką, ziarnistą fakturę, którą wiórki dają w środku.

Czy upiekę to w jednej większej formie zamiast w kokilkach?

Tak, tylko wtedy masa jest grubsza i potrzebuje więcej czasu. Piecz w tych samych 170 stopniach, ale sprawdzaj po 40 minutach, bo środek ścina się wolniej.

Taki deser robię zawsze, kiedy chce mi się czegoś słodkiego, a nie chce mi się stać przy blacie. Smacznego.