Czekoladowe ciasto z masą serową – pieczone w jednej formie, a wychodzi łaciate jak z cukierni
To ciasto robię, kiedy ktoś dzwoni, że wpadnie za dwie godziny. Kwadrans przy misce, reszta dzieje się w piekarniku. Czekoladowy spód jest puszysty, a serowe kleksy trzymają w nim wilgoć, więc nawet trzeciego dnia nie kruszy się jak piasek. I nie trzeba niczego przekładać ani smarować kremem.

Składniki:
Ciasto czekoladowe
- 3 jajka
- 150 g cukru (3/4 szklanki)
- 120 ml oleju
- 120 ml mleka
- 190 g mąki pszennej (1 i 1/2 szklanki)
- 15 g kakao (3 łyżki)
- 8 g proszku do pieczenia (2 łyżeczki)
Masa serowa
- 400 g twarogu sernikowego
- 100 g cukru (1/2 szklanki)
- 1 jajko
- 1 opakowanie budyniu waniliowego w proszku
Dodatki
- cukier puder do posypania
Przygotowanie:
1. Najpierw nastawiam piekarnik na 180°C, żeby zdążył się porządnie nagrzać. Formę wykładam papierem do pieczenia – dno i boki, wtedy nic się nie przyklei.
2. Do miski wbijam 3 jajka i wsypuję 150 g cukru. Ubijam mikserem dłużej, niż się wydaje, że trzeba – masa ma zrobić się jasna, gęsta i podwoić objętość. To jest cała tajemnica puszystości, więc tu się nie spieszę.
3. Wlewam 120 ml oleju i 120 ml mleka. Miksuję już tylko chwilę, na najniższych obrotach, aż wszystko się połączy.
4. Przesiewam 190 g mąki razem z 15 g kakao i 8 g proszku do pieczenia. Przesiewam, bo kakao lubi się zbijać w grudki. Mieszam do momentu, aż nie widać białych smug – ani sekundy dłużej, bo ciasto zrobi się zbite.
5. Przelewam ciasto do formy i wyrównuję wierzch łyżką. Jest dość gęste, samo się nie rozleje.
6. W drugiej misce robię masę: 400 g twarogu sernikowego, 100 g cukru, 1 jajko i całe opakowanie budyniu waniliowego w proszku. Mieszam do gładkości, żeby nie zostało ani jednej grudki.
7. Masę nakładam łyżką na czekoladowy spód – kleks przy kleksie, nierówno, tu więcej, tam mniej. I teraz najważniejsze: nie rozsmarowuję. Właśnie z tych plam robi się po upieczeniu ten łaciaty wzór.
8. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 40-45 minut. Po czterdziestu minutach wbijam patyczek w czekoladową część – ma wyjść suchy albo z paroma wilgotnymi okruchami.
9. Wyjmuję i zostawiam w formie do całkowitego wystudzenia. Ciepłe się kruszy przy krojeniu. Dopiero zimne posypuję cukrem pudrem przez sitko.
Rady babci:
Jeśli jajka nie chcą się ubić na jasną pianę, są za zimne – wyjmij je z lodówki pół godziny wcześniej albo włóż na chwilę do miski z letnią wodą.
Twaróg zawsze biorę sernikowy, ten z wiaderka. Zwykły twaróg w kostce potrafi zostawić grudki i masa wychodzi ziarnista zamiast kremowej.
Gdy wierzch zaczyna mocno brązowieć, a środek jest jeszcze surowy, przykryj formę kawałkiem folii aluminiowej i dopiekaj dalej.
Cukrem pudrem posypuj tuż przed podaniem. Na wilgotnym cieście po kilku godzinach wsiąka i znika bez śladu.
Kakao bierz prawdziwe, ciemne, nie słodzony napój czekoladowy w proszku – inaczej ciasto wyjdzie blade i mdłe.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej stoi spokojnie dwa dni. Dłużej trzymam je w lodówce, ale wtedy wyjmuję je godzinę przed podaniem, żeby wróciło do siebie i znów było miękkie. Upieczone dzień wcześniej smakuje nawet lepiej, bo smaki się przegryzają.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast twarogu sernikowego sprawdzi się dobra ricotta albo półtłusty twaróg zmielony na gładko. Olej można wymienić na taką samą ilość roztopionego masła – ciasto będzie miało pełniejszy, maślany smak. Kto nie lubi bardzo słodkich wypieków, może zmniejszyć cukier w masie serowej o połowę.
Z czym podać:
Najlepiej z kubkiem mocnej kawy albo wyrazistej herbaty. Na deser dokładam garść malin lub truskawek, kleks bitej śmietany czy gałkę lodów waniliowych – kwaśne owoce ładnie przełamują czekoladę.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak długo ubijać jajka z cukrem, żeby ciasto było puszyste?
Zwykle 4-5 minut mikserem na wysokich obrotach. Masa ma zbieleć, zgęstnieć i wyraźnie urosnąć – kiedy uniesiesz trzepaczki, powinna spływać wstążką. Tego kroku nie da się skrócić, bo to on daje cieście objętość.
Czy zamiast twarogu sernikowego mogę użyć zwykłego twarogu?
Tak, ale weź tłusty i zmiel go dwa razy albo zblenduj z odrobiną śmietany. Masa wyjdzie trochę bardziej zwarta i mniej kremowa, natomiast ciasto się uda.
Dlaczego masy serowej nie wolno rozsmarowywać po wierzchu?
Bo wtedy zamiast łaciatego wzoru dostaniesz jednolitą warstwę, która przy pieczeniu chętniej pęka. Nakładane łyżką kleksy częściowo zapadają się w ciasto i po upieczeniu tworzą charakterystyczne plamy.
Można olej zastąpić masłem?
Można, w tej samej ilości – masło trzeba roztopić i lekko przestudzić, żeby nie ścięło jajek. Smak będzie bogatszy, ale ciasto po wystygnięciu odrobinę bardziej zwarte niż na oleju.
Po czym poznać, że ciasto jest już upieczone?
Wbij drewniany patyczek w czekoladową część, nie w serową plamę. Jeśli wychodzi suchy lub z kilkoma wilgotnymi okruchami, ciasto jest gotowe. Masa serowa na wierzchu może być jeszcze lekko miękka – ona tężeje przy stygnięciu.